Skrzacy na meczu Polska – Gruzja. Było na co popatrzeć
Klub | 6 grudnia 2017

Ponad 5 tysięcy kibiców, wśród nich pokaźna grupa młodych i starszych skrzaków dopingowała we wtorkowy wieczór futsalowej reprezentacji Polski. Biało-czerwoni zmierzyli się w Hali Sportowej Częstochowa z Gruzją i zwyciężyli 3:1.

Gruzini przyjechali do Polski na dwa mecze towarzyskie. We wtorek, w Bełchatowie ulegli Polakom 2:4, dzień później w hali na Zawodziu 1:3. Zainteresowanie zorganizowanym w Częstochowie pojedynkiem było imponujące. W mogącej pomieścić 7 tysięcy fanów hali przy ul. Żużlowej zajętych było ponad 5 tysięcy miejsc. Wśród żywiołowo reagujących kibiców sporą grupę stanowili młodzi piłkarze trenujący w Skrze i ich rodzice. Na trybunach można było także spotkać naszych III-ligowców, którzy przyszli zobaczyć jak reprezentanci Polski szlifują formę na mistrzostwa Europy (impreza na przełomie stycznia i lutego odbędzie się w Słowenii). Na trybunach spotkaliśmy m.in. Krzysztofa Naporę, który był pod wrażeniem tego co zobaczył.

- Jestem mocno zaskoczony frekwencją, nie spodziewałem się, że mecz towarzyski jest w stanie przyciągnąć takie tłumy – podkreślał nasz skrzydłowy. - Hala dosłownie pęka w szwach. Myślę, że to generalnie efekt zainteresowanie piłką w kraju, także w Częstochowie. Bo przecież mamy fajne wyniki, dużo o nas się mówi. Fajnie było zobaczyć coś innego, na pewno nie żałuję, że tutaj się wybrałem.

Piłka w wydaniu halowym to niesamowite tempo, akcje raz pod jedną, raz pod drugą bramkę i mnóstwo strzałów. To sprawia, że futsal podobają się kibicom. – Taki mecz to dla zawodników ogromny wysiłek. Jedna połowa trwa niby 20 minut, ale tak naprawdę 45, bo za każdym razem gdy jest przerwa czas jest zatrzymywany – zwraca uwagę Krzysztof Napora. – Intensywność gry, ruchliwość zawodników jest bardzo duża, dzięki czemu kibice na pewno się nie nudzą. Zresztą widać to było po ich reakcjach.

Biało-czerwoni do przerwy remisowali z Gruzją 0:0. Worek z bramkami rozwiązał się w drugiej połowie. Najpierw błąd gości wykorzystał Sebastian Wojciechowski, potem z pierwszej piłki pięknie uderzył Tomasz Lutecki. Gruzini odpowiedzieli błyskawiczną akcją z udziałem bramkarza i zdobyli kontaktowego gola, ale na tym emocje się nie skończyły. Oba zespoły walczyły do samego końca, a wynik podwyższyli Polacy, za co otrzymali od kibiców wielkie brawa. Także od młodych skrzaków, którzy przyszli do hali wyposażeni w trąbki i inne kibicowskie akcesoria.

12-letniemu Tymonowi Żakowi towarzyszył tata Paweł, któremu podobał się sam mecz i atmosfera na trybunach. – Kibice dopisali, bawili się chyba dobrze, szkoda tylko, że tego, co działo się na boisku nikt nie komentował. Dla mnie byli to gracze anonimowi, a myślę, że dla większości widzów podobnie. Po udanej akcji  wystarczyło podać nazwisko zawodnika i już byłoby inaczej. Ale ogólnie wrażenie super – podsumował tata Paweł.  

Polska - Gruzja 3:1 (0:0)

Bramki: Wojciechowski 22., Tomasz Lutecki 33., Mikołaj Zastawnik 37. - Sebiskweradze 34.

Skład reprezentacji Polski:

Michał Kałuża, Norbert Jendruczek - Michał Marek, Mikołaj Zastawnik, Tomasz Lutecki, Artur Popławski, Michał Kubik, Mateusz Cyman, Robert Gładczak, Adrian Citko, Dominik Solecki, Marcin Mikołajewicz, Tomasz Kriezel, Sebastian Wojciechowski.

.

.