Kontuzje naszych seniorów. Problemy Sławka Ogłazy
I Zespół | 7 lutego 2019

Sławomir Ogłaza doznał kontuzji stawu skokowego i nie będzie trenował przez około dwa miesiące. Mateusz Woldan zdał sprzęt i szykuje się do operacji stawów biodrowych.

O problemach kapitana Skry informowaliśmy w październiku. Nasz obrońca praktycznie od początku przygody z piłką miał problemy ze stawami biodrowymi. Wiosną tego roku zacisnął zęby, grał i wywalczył z drużyną awans. Zdążył też zadebiutować w II lidze (w sumie rozegrał 7 meczów), ale z czasem okazało się, że więcej dać drużynie nie jest w stanie. Diagnoza lekarska mówiła o konflikcie panewkowo-udowym z uszkodzeniem obrąbka i konieczności przeprowadzenia operacji. Mateusz zdał sprzęt i szykuje się do zabiegów. Szybko na boisko nie wróci, przerwa w graniu może potrwać grubo ponad rok.

Inaczej jest ze Sławomirem Ogłazą, który podczas sparingu z Hutnikiem Kraków naderwał więzadła w stawie skokowym.

- Dość dawno to było, generalnie myślałem, że podkręciłem nogę w kostce i problem szybko minie, ale okazało się, że nie – tłumaczy nasz pomocnik. – Po tym sparingu odpuściłem tydzień treningów, ale to nie wystarczyło. Po badaniu USG jeden lekarz powiedział mi, że czeka mnie długa przerwa, nawet 8 tygodni. Drugi sugerował, że może to potrwać krócej, ale zobaczymy. Ja zrobię wszystko żeby wrócić do treningów szybciej, ale wiem, że będę musiał uważać, bo zerwanie więzadeł wiąże się z operacją i komplikacjami.

W najbliższym czasie, zamiast kopać piłkę Sławek ma jeździć na rowerze i ćwiczyć indywidualnie.

- Szkoda, że tak się stało. Ja do tej pory w II lidze za wiele nie grałem. Chciałem się odbudować zimą i pomóc drużynie w walce o utrzymanie. Wiosną mamy o co grać, mam nadzieję, że możliwie szybko dojdę do siebie i dobrze przygotuję się do rewanżów – podsumowuje Sławek.