Czas na kolejnego rywala z II-ligowej czołówki. Gramy z Radomiakiem
I Zespół | 8 listopada 2018

Z Radomiakiem Radom, drużyną która strzeliła najwięcej bramek w II lidze zmierzymy się w sobotę na „Lorecie”. Czy zdołamy powstrzymać rozpędzonego wicelidera?

To będzie rewanż za pojedynek z pierwszej kolejki. Skra w swoim II-ligowym debiucie przegrała w Radomiu 0:1, ale pod dobrym meczu, w którym mogła, a nawet powinna (niewykorzystany rzut karny) zdobyć punkt. Nasza drużyna nie przestraszyła się wtedy rywala, który uznawany był za jednego z faworytów ligi. Radomiak potem spisywał się różnie (doznał m.in. trzech porażek), ale ostatnio wskoczył na podium, które daje awans.

Nasi sobotni rywale zawdzięczają to świetnej serii z ostatnich tygodni. Po porażce z Widzewem (0:1 na swoim stadionie), w kolejnych czterech meczach zdobyli komplet punktów i strzelili aż 16 goli. Przegraną z Widzewem odreagowali wygrywając aż 6:0 w Stargadzie. Potem pokonali u siebie 3:2 Pogoń Siedlce, 2:0 wygrali w Tarnobrzegu i przed tygodniem rozbili 5:0 Górnika Łęczna. Trzy gole w tych spotkaniach zdobył Leandro (wszystkie z rzutów karnych), taki sam dorobek miał Meik Karwot, ale my nie przez przypadek więcej miejsca poświęcimy 30-letniemu Brazylijczykowi. Leandro to świetny egzekutor (jest liderem klasyfikacji strzelców) i niekwestionowany lider drużyny z Radomia. Śmiało można napisać, że to jeden z najlepszych zawodników biegających po II-ligowych boiskach. Nasi piłkarze poznali jego możliwości. W pierwszym spotkaniu nie mogli go upilnować, a marząc o korzystnym wyniku w sobotę, będą musieli znaleźć na niego sposób.

Generalnie muszą znaleźć sposób na drużynę Radomiaka, która gra ofensywnie i  tak jak już wspominaliśmy strzela dużo goli. Zdobyła ich w sumie 40 (najwięcej w lidze), ma najkorzystniejszy bilans (+29), także jako gospodarz (+22) i jako gość (+7).

W sobotę zastosowanie sprawdzonej w ostatnich meczach taktyki (oddanie inicjatywy rywalom i czyhanie na kontry) może okazać się nieskuteczne. Nasi trenerzy mają o czym myśleć, ale ważne, że przygotowania do pojedynku z Radomiakiem mogą prowadzić w zupełnie innych okolicznościach niż do meczów na początku sezonu. Trzy kolejne zwycięstwa i awans na 11 miejsce na pewno podbudowały zawodników. Wierzymy, że będący na fali skrzacy podejmą z wiceliderem walkę. A może uda się sprawić niespodziankę? Początek meczu o godz. 14. Zapraszamy na „Loretę”.

link do transmisi : [TUTAJ]

.