Trzy gole na Lorecie. Wicelider lepszy od Skry
I Zespół | 6 października 2018

Niestety, Skra nie dała rady wiceliderowi z Torunia. Przegrała 1:2, a wszystkie gole padły w pierwszej połowie.

W meczu z wiceliderem trener Paweł Ściebura musiał wystawić eksperymentalny skład, a już zwłaszcza linię obrony. W jedenastce zabrakło pauzujących za kartki Piotra Noconia i Krzysztofa Napory oraz kontuzjowanego Adriana Błaszkiewicza, który urazu nabawił się dzień przed meczem. Z powodów rodzinnych nie zagrał również Oktawian Obuchowski. Na środku obrony pojawił się debiutujący w barwach Skry Konrad Poprawa, a na lewym skrzydle Karol Tomczyk. W sumie w jedenastce znalazło się aż czterech młodzieżowców – w bramce Mikołaj Biegański i dalej Maciej Buławski, Michał Kieca oraz wspomniany Poprawa.

Pojedynek z Elaną miał być trudny i już pierwsze minuty pokazały, że odebranie punktów wiceliderowi nie będzie łatwym zadaniem. Goście uzyskali przewagę i chociaż stuprocentowych sytuacji nie stworzyli, to w ich grze widać było jakość.

W 17 minucie nasza drużyna odpowiedziała kontrą, po której mogła objąć prowadzenie. Damian Nowak strzelał wówczas z 18 metrów, ale minimalnie niecelnie. Cztery minuty później swoją szansę miał Dawid Niedbała. Wbiegł w pole karne, miał przed sobą tylko bramkarza, ale za długo zwlekał z oddanie strzału i został zablokowany.

W 25. minucie okazję mieli goście. Maciej Stefanowicz uderzył tuż obok słupka po sprytnie rozegranym rzucie rożnym. W 30. minucie skrzakom nie udało się przerwać szybkiej kontry gości. Trafił Jan Andrzejewski i było 0:1.  

Na trafienie gości nasza drużyna odpowiedziała błyskawicznie. Już w 33 minucie kapitalne, 40-metrowe podanie posłał Karol Tomczyk. Piłka trafiła do Damiana Nowaka, który mimo, że miał obok siebie obrońcę zdołał oddać celny strzał. Było 1:1, a trzy minuty później mogło być 2:1. Ładną indywidualną akcję zakończył uderzeniem Maciej Buławski, ale bramkarz Elany był na posterunku. Dosłownie chwilę główkował Konrad Poprawa. Piłka leciała w światło bramki, ale wybił ją jeden z rywali.

Na dwie akcje skrzaków goście odpowiedzieli… golem. W niegroźnej sytuacji, przy biernej postawie naszych piłkarzy strzelił Kordian Górka.

Pierwsza połowa zakończyła się prowadzeniem Elany, ale można było liczyć, że po przerwie nasi piłkarze powalczą o zmianę niekorzystnego wyniku.

Już w 54. minucie na boisku pojawił się Sebastian Siwek, który zaliczył kilka sezonów w II lidze. Trener Paweł Ściebura liczył na doświadczenie 26-letniego pomocnika, na to, że pomoże drużynie przeciwstawić się rywalom w środku pola.

W drugiej połowie gra była wyrównana, ale mniej ciekawa. Brakowało sytuacji podbramkowych i tego co najważniejsze czyli goli. Skończyło się więc na wyniku 1:2, co oznaczało pierwszą od blisko półtora roku (dokładnie od 27 maja 2017 roku) porażkę skrzaków na Lorecie.

Skra Częstochowa – Elana Toruń 2:1 (2:1)

Bramki:

0:1 Kozłowski (30.)

 1:1 Nowak (33.), asysta Tomczyk

1:2 Górka (38.)

Skra Częstochowa:

Biegański – Jurek, Poprawa, Holik, Tomczyk – Buławski, Olejnik, Zalewski, Niedbała (80. Kowalczyk), Kieca (54. Siwek), Nowak

Elana Toruń:

Nowak – Andrzejewski, Felsch, Urbański (Ż), Górka – Kościelniak (Ż) (90. Jóźwicki), Stefanowicz, Lenartowski, Wołkowicz (88. Lenkiewicz), Stryjewski (Ż) (71. Aleksandrowicz), Kozłowski (90. Zagórski)

.

Komplet wyników - 2 Liga Tabele - 2 liga Zawodnicy KS Skra - statystyki Raport z meczu

.

.