Strzelcy bramek o meczu ze Stalą
I Zespół | 9 września 2018

Nasi młodzieżowcy - Michał Kieca i Adrian Błaszkiewicz strzelili bramki dla Skry w zwycięskim meczu ze Stalą Stalowa Wola.

Michał Kieca był jednym z wyróżniających się zawodników sobotniego meczu, oprócz pięknej bramki na 2:2 miał także asystę przy pierwszy golu Krzysztofa Napory.

- Pewnie, że się cieszę, ale najważniejsze, że wygraliśmy, a moja gra zależy od tego jak gra zespół, dzięki dobrej grze kolegów miałem okazję do strzelania gola – mówił po meczu Michał. – Na tym polega piłka nożna, to jest sport drużynowy. Właśnie tym kolektywem wygraliśmy ten mecz, nie było indywidualności, a był zespół.

Adrian Błaszkiewicz wrócił w sobotę do podstawowego składu, na środku obrony zagrał razem z Mariuszem Holikiem. Spisywał się dobrze, ale w 50 min. przytrafił mu się kosztowny błąd. – Rzeczywiście to był mój błąd, niepotrzebnie czekałem aż piłka skozłuje, odbiła się inaczej niż się spodziewałem, a potem nie dałem rady jej wybić – mówił po meczu. – Na szczęście udało mi strzelić bramkę w ostatnich sekundach i w sumie jestem zadowolony, bo zdobyliśmy trzy punkty.

- Po tych kilku porażkach musieliśmy zdobyć kolejne punkty i to się udało – mówił nam Michał Kieca. – Cieszy, że strzeliliśmy trzy gole, a co do straconych to trzeba wyeliminować błędy po których padły.   

Adrian Błaszkiewicz podkreśla, że emocji nie brakowało: - To wynikało z tego, że oba zespoły chciały wygrać, nas remis nie zadowalał, oni też prowadzili przecież 2:1 i liczyli na zwycięstwo. Od 80 minuty to była otwarta gra, szła akcja za akcją, mecz na pewno mógł się kibicom podobać.

Nasi piłkarze dziękowali też kibicom za wsparcie: - Chociaż sezon już trwa długo, gram dopiero drugi mecz u siebie i ciężko mi porównywać z innym spotkaniami, ale dzisiaj rzeczywiści kibice nam wsparli. Dziękujemy im za doping i oby na każdym meczu tak było, a nie tylko wtedy gry wygrywamy.

Na pytanie co teraz zrobić by i na wyjazdach sięgać po punkty Michał odpowiada:

- Myślę, że to nie jest problem: wyjazd czy mecz u siebie, na pewno boisko nam trochę pomaga, ale my w tych wyjazdowych meczach graliśmy słabo, traciliśmy głupie bramki. Jakbyśmy tak grali jak dzisiaj to wyniki byłyby inne.

- Wiadomo, że na wyjazdach nie idzie nam dobrze, ale fajnie, że punktujemy u siebie – dodaje Adrian Błaszkiewicz. – Te trzy punkty są dla nas bardzo cenne, bo dają nam wiarę, że będzie lepiej. Bardzo byśmy chcieli zdobyć w końcu punkty także na boisku rywala, bo one są nam potrzebne, punktując tylko w Częstochowie będzie nam ciężko wyrwać się z dołu tabeli. Teraz jedziemy do Wejcherowa i trzeba mierzyć w trzy punkty, bo ten przeciwnik jest w naszym zasięgu.

.Skra Częstochowa -- Stal Stalowa Wola w obiektywie - fotogaleria Arek Rek

ZOBACZ RÓWNIEŻ: