W Chorzowie, niestety wysoka porażka
I Zespół | 4 sierpnia 2018

W trzecim meczu o punkty w II lidze Skra przegrała w Chorzowie z Ruchem 0:4. Za tydzień kolejny wyjazdowy pojedynek. Tym razem w Bełchatowie z GKS-em.

W trzeciej kolejce skrzakom przyszło się zmierzyć z Ruchem Chorzów, który jeszcze w sezonie 2016/17 występował w ekstraklasie, a wcześniej 14-krotnie zdobywał tytuł mistrza Polski. Klub z wielką historią znalazł się w poważnym kryzysie. W II lidze w trzech pierwszych kolejkach nie zdobył ani jednego punktu. Ale grając na stadionie przy ul. Cichej nasi piłkarze mogli odnieść wrażenie, że ich rywalem jest lider, a nie ostatni zespół w tabeli. Na trybunach zasiadło około 4 tysięcy kibiców, którzy od pierwszego gwizdka, gorąco dopingowali  „Niebieskich”.

Zmobilizowani przez swoich fanów gospodarze od początku meczu posiadali inicjatywę, a przewagę udokumentowali już w 10 minucie. Po rzucie rożnym głową uderzył Artur Balicki, Mikołaj Biegański nie zdołał wybić śliskiej piłki i było 1:0. Niestety, ale cztery minut później padła druga bramka. Indywidualną akcję strzałem pod poprzeczkę wykończył wówczas Mateusz Bogusz. Mówiąc delikatnie początek obiecujący nie był, a w kolejnych minutach lepszej gry Skry też nie oglaliśmy.  Chorzowianie wciąż nacierali, a nasi piłkarze od czasu do czasu próbowali się rywalom odgryzać jakąś ofensywną akcją. W 25. minucie piłkę dośrodkował Adrian Musiał, główkował Piotr Nocoń , ale bramkarz nie dał się zaskoczyć.

foto galeria - Ruch Chorzów - Skra Częstochowa - ZOBACZ - autor Arek Rek KS Skra

W 33 minucie niektórzy widzieli już piłkę w bramce Ruchu. Nocek dośrodkował z rzutu wolnego, Adrian Błaszkiewicz wygrał pojedynek z rywalami, uderzył głową, ale minimalnie niecelnie. Nie zdążyliśmy odżałować sytuacji Adriana, a Ruch prowadził już 3:0. Rywale przejęli piłkę w środku pola, Michał Walski uderzył z dystansu tuż przy słupku i Mikołaj Biegański był bez szans.

W końcówce pierwszej połowy skrzacy próbowali przenieść grę na połowę rywali i momentami im się to udawało. Efektem były rzuty rożne, po których bramce Ruchu zagrozić jednak się nie udało.

Drugą połowę Skra rozpoczęła z Dawidem Niedbałą w składzie, który zastąpił Łukasza Kowalczyka. Niestety, rozpoczęła też od utraty czwartego gola. W 49. minucie podanie z prawego skrzydła wykorzystał Artur Balicki i zdobył swojego drugiego gola w meczu.

Krótko po tym trener Paweł Ściebura dokonał trzeciej zmiany (oprócz Dawida Niedbały, w 26 minucie  na boisko wszedł Oktawian Obuchowski), w miejsce Adriana Musiała wpuścił Kamila Zalewskiego.  Potem jeszcze (w 71. minucie) Piotra Noconia zastąpił Michał Kieca i Skra grała z trójką młodzieżowców w składzie. Nasza drużyna próbowała powalczyć o choćby jednego gola i w ostatnich 20 minutach mogła dopiąć swego. Kilku akcji prawym skrzydłem Krzysztofa Napory i Michała Kiecy nie udało się wykorzystać, ale to już było coś.

Występ w Chorzowie zakończył się porażką 0:4. Trzeba ją przyjąć z honorem i od razu zacząć myśleć, co zmienić, aby taki mecz i wynik już się skrzakom w II lidze nie przytrafił.

foto galeria - Ruch Chorzów - Skra Częstochowa - ZOBACZ - autor Arek Rek KS Skra

Ruch Chorzów – Skra Częstochowa 4:0 (3:0)

Bramki:

1:0 Balicki (10.)

2:0 Bogusz (14.)

3:0 Walski (36.)

4:0 Balicki (49.)

Ruch:

Lech – Komarnicki, Obst, Małkowski, Bartolewski (82. Kulajewski)  - Walski (83. Sikora), Kowalski, Urbańczyk, Bogusz, Podgórski (61. Wdowik), Balicki (77. Balicki)

Skra:

Biegański - Jurek , Woldan, Błaszkiewicz, Tomczyk (26. Obuchowski) - Napora, Musiał (52. Zalewski), Kowalczyk (46. Niedbała), Olejnik Ż, Nocoń (71. Kieca), Nowak

 

Komplet wyników - 2 Liga Tabele - 2 liga Zawodnicy KS Skra - statystyki Raport z meczu

.

.

.