Daniel Rumin: Strzelić gola na wagę wymarzonego awansu
I Zespół | 13 czerwca 2018

Dla kibiców fajnie się to ułożyło, emocji i walki pewnie będzie dużo – mówi przed pasjonująco zapowiadającym się finałem sezonu Daniel Rumin, najlepszy strzelec Skry.

Za kilka dni większość z was rozegra najważniejszy mecz w karierze, czujecie, że napięcie rośnie?

- Nie czujemy większego ciśnienia, traktujemy ten mecz jak każdy inny. Dla nas nie jest ważne, że gramy na zakończenie ligi, a mecz może zdecydować o awansie. Chcemy się do niego przygotować jak najlepiej i wygrać. Dla kibiców fajnie się to ułożyło, emocji i walki pewnie będzie dużo.

Stal Bielsko w tym sezonie nie zachwycała, ale to silny i niewygodny dla was rywal…

- Na pewno. Zespoły z Bielska potrafią grać w piłkę. Czy Stal będzie nam leżeć zobaczymy w sobotę. Będziemy mieć okazję żeby się przełamać i odnieść zwycięstwo z zespołem z Bielska.

Ty ustrzelasz hat tricka i zostajesz królem strzelców, a drużyna odnosi zwycięstwo na wagę awansu do II ligi. To byłby wymarzony scenariusz na sobotnie popołudnie….

- Tak, ale nic za wszelką cenę. Najlepiej wyjdzie jak strzelę choćby jednego gola i będzie ten wymarzony awans.

Spodziewałeś się, że niemal do ostatniej kolejki w walce o awans liczyć się będzie aż pięć zespołów?

- Prawie przez całą ligę drużyny z czuba zmieniały się na prowadzeniu. Pierwsi byliśmy my, Polkowice, Brzeg…  Trzeba się było liczyć z tym, że liga nie będzie rozstrzygnięta do samego końca. Tutaj nic mnie nie zaskoczyło.

Wracacie jeszcze myślami do meczu w Zdzieszowicach. Gdybyście wygrali….

- W meczu z Ruchem nie byliśmy taką drużyną, jak choćby w Głubczycach. Uważam, że zagraliśmy jeden ze słabych meczów w sezonie. I to mimo, że prowadziliśmy. Szkoda, że nie udało się zdobyć trzech punktów, ale obiektywnie remis był wynikiem sprawiedliwym.

Jeszcze niedawno wydawało się, że Ślęza Wrocław nie ma szans na włączenie się do walki o awans. Teraz jest waszym najgroźniejszym konkurentem, z którym w ostatniej kolejce stoczycie korespondencyjny pojedynek, a niewykluczone, że potem jeszcze baraż…

- To fajny, dobry zespół. Gra w nim kilku zawodników, którzy indywidualnie dużo dają drużynie. Oba nasze mecze w tym sezonie zakończyły się remisami 1:1, po ciężkiej walce. Jeżeli dojdzie jeszcze do barażu to będzie to fajne widowisko.