Porażka po dramatycznym meczu
I Zespół | 14 kwietnia 2018

Od 19. min meczu w Zabrzu nasi piłkarze przegrywali 0:1 i grali w dziesięciu. Wcześniej nie wykorzystali rzutu karnego, a potem co najmniej trzech stuprocentowych sytuacji.

Gospodarze na początku zagrali ofensywnie i dwa-trzy razy zagrozili naszej bramce, oddając nieznacznie niecelne strzały.  Zabrzanie byli groźni szczególnie po stałych fragmentach gry, a nasza obrona spisywała się w tych sytuacjach niezbyt pewnie.

Mecz był jednak otwarty, Skra też po 10 minutach miała na koncie dwie składne akcje zakończone niecelnymi strzałami. W 14. min nasza drużyna  rozgrała szybką kontrę, faulowany w polu karny był Dawid Niedbała i sędzia zarządził rzut karny.

Do piłki podszedł Mateusz Woldan, strzelił w lewy róg bramki, ale bramkarze Górnika wyczuł jego intencje i złapał piłkę.

W 18. min obrona Skry popełniła fatalny błąd. Sławomir Ogłaza stracił piłkę będąc ostatnim zawodnikiem przed bramkarzem, Łukasz Krzczuk próbował ratować sytuację wybiegiem z bramki, ale napastnik Górnika upadł i sędzia zagwizdał rzut karny, a co gorsza pokazał także czerwoną kartkę Krzczukowi.

Ta decyzja wywołał protesty w naszej ekipie, bo Łukasz wyraźnie próbował wybić piłkę, a nie atakować nogi rywala i na „czerwień” nie zasłużył. Warto dodać, że arbiter prowadzący spotkanie sędziuje Skrze trzeci mecz i w trzecim nasi zawodnicy oglądają czerwony kartonik (ostatnio prowadził nasz mecz w Polkowicach i pokazał czerwoną kartkę Damianowi Nowakowi).

Nasi piłkarze szybko otrząsnęli się po stracie gola i mimo gry w osłabieniu mogli, a nawet powinni doprowadzić do wyrównania. Bliski szczęścia był Dawid Niedbała, ale szczególnie Sławomir Ogłaza, który w 29. min znalazł się w sytuacji sam na sam z bramkarzem ale nie zdołał go pokonać

Potem gola mógł strzelić Piotr Nocoń ale bramkarz zdołał odbić piłkę, która jeszcze otarła się o słupek i wyszła poza boisko. W 44. min Mariusz Holik uderzył dośrodkowaną piłkę głową, ale ta znów trafiła w słupek! Za chwilę bramkę mógł zdobyć Daniel Rumin, ale bramkarz cudem odbił piłkę.

Druga połowa zaczęła się źle. Nasi piłkarze znów niepewnie zagrali w defensywie, pozwolili rywalom na rozgrywanie akcji w polu karnym i Łukasz Grendel nie miał problemów z pokonanie Kamila Kosuta.

Wydawało się, że jest „po meczu”, ale dwie minut później Piotr Nocoń, pięknym strzałem z rzutu wolnego zdobył kontaktową bramkę.

Od 58. min nasi trenerzy podjęli ryzyko, w miejsce Adriana Musiała na boisko wszedł Damian Nowak i Skra miała próbować ratować remis. Zabrzanie dość szybko mogli wykorzystać ofensywę ustawienie Skry – w 60. min po kontrze napastnik Górnika w „czystej” sytuacji  z 6 metrów trafił w poprzeczkę. Po kolejnej kontrze piłka po strzale zabrzan wylądawała na słupku naszej bramki.

Skra atakowała, ale zmęczenie dawało się ze znaki i ciężko było o stworzenie kolejnych okazji strzeleckich. Bliski zdobycia gola był w 90. min Nowak, który mocno uderzył z efektownej przewrotki, ale piłka przeszła tuż obok słupka.

W ostatniej minucie Górnik wykorzystał jedną z kontr i ustalił wynik meczu.  

Górnik II Zabrze – Skra 3:1 (1:0)

Bramki:

1:0 Urynowicz  (19.), 2:0 Grendal (50.), 2:1 Nocoń (53. z  wolnego), 3:1 Urynowicz (94.)

Górnik:

Bielica – Wenglorz,  Szeweluhin (ż), Surowiec, Kulanek, Kamiński, Ściślak,  Ambrosiewic (ż), Smuga (65. Kubica), Grendal, Urynowicz.

Skra:

Krzczuk (cz) – Napora, Woldan, Holik, Obuchowski – Niedbała (80. Błaszkiewicz), Ogłaza (75. Rogala), Musiał (ż, 58. Nowak), Tomczyk (19. Kosut)  – Nocoń – Rumin

.

III liga - komplet wyników III liga - tabele Statystyki zawodników KS Skra Raport z meczu

.