Nowy trener być może już w poniedziałek
I Zespół | 13 stycznia 2018

Nazwisko nowego szkoleniowca powinno być znane lada dzień. W grę wchodzą dwie opcje, ale kierownictwo klubu nie chce zdradzać jakie. – Pracujemy nad tematem, zastanawiamy się jaką drogę obrać – mówi wiceprezes Piotr Wierzbicki.

 W klubie zastanawiają się, czy powierzyć posadę doświadczonemu trenerowi, czy młodemu na dorobku, takiemu jak Jakub Dziółka. – Tak, bierzemy pod uwagę dwa rozwiązania. W grę wchodzi młody trener, który będzie chciał się u nas rozwijać i powalczyć o sukces. Przypomnę, że Kuba na początku był w Skrze asystentem, potem przejął zespół po trenerze Piotrze Mrozku i w dwa lata przekonał do siebie zespół i nas. Powiem, że gdy aneksowaliśmy umowę z Kubą na kolejny rok zastrzegłem, że gdyby chciał odejść, otrzymamy odpowiednią gratyfikację finansową. To dowód na to, że braliśmy pod uwagę taką sytuację, że może zmienić klub. Wykonywał u nas bardzo fajną pracę i progres w grze drużyny był możliwy. Chcieliśmy się w pewnym stopniu zabezpieczyć, żeby trener był z nami do końca sezonu, ale to nie było ograniczenie, na które klubu z I ligi nie byłoby stać. Nie udało się, Kuba dostał propozycję z GKS-u i przyznam, że gdyby tego zabezpieczenie nie było, to byśmy go nie blokowali. Gdyby miał odejść do III ligi, to bym się na niego obraził. Gdyby to była II liga, namawiałbym go żeby został, bo w przypadku awansu u nas byłby pierwszym. Przeskok o dwie ligi już teraz to jest dla niego awans. Swoje znaczenie miało też to, że wraca do klubu, w którym się wychował. Finansowy aspekt też, bo przeskok między trzecią a pierwszą ligą jest ogromny. Tutaj nie było za bardzo o czym dyskutować. Życzymy Kubie powodzenia i tyle – podkreśla Piotr Wierzbicki.

 Wiceprezes przyznaje, że decyzja nie jest łatwa. – Gdy zespół przejmował Jakub Dziółka była reorganizacja i mieliśmy walczyć o utrzymanie, teraz jesteśmy w III lidze liderem. Stąd piątkowe spotkanie zarządu i dyskusja. Daliśmy sobie jeszcze czas na podjęcie decyzji i wybór kandydatury. Po środowym treningu spotkaliśmy się także z radą drużyny. Wytłumaczyliśmy sobie wszystko, powiedzieliśmy, że plan przygotowań jest rozpisany i trzeba go realizować. Na spokojnie, bez niepotrzebnych nerwów. Jeden z menedżerów napisał mi ostatnio sms-a, w którego zaczął od słów: w kontekście chaosu jaki u was zapanował… Nie, u nas nie ma żadnego chaosu. Sytuacja jest powiedzmy niewygodna, ale wszystko jest pod kontrolą.

Niewykluczone, że decyzja w sprawie nowego trenera zapadnie do poniedziałku.

- Jeśli nic nie stanie na przeszkodzie, to pewnie przez weekend wybierzemy jedną z dwóch koncepcji – wyjaśnia wiceprezes Wierzbicki. - Była jeszcze trzecia, ale ją odrzuciliśmy. Dodam, że nie chodzi tylko o wybór pierwszego trenera, ale stworzenie całego sztabu szkoleniowego. Chcemy działać szybko, po to żeby wśród zawodników nie pojawiła się jakakolwiek niepewność. Zobaczymy, decyzja wkrótce zapadnie.